Kura domowa też człowiek

Moja prababcia miała wiejskie gospodarstwo. Niezbyt duże, przytulne, wyposażone we wszystko, co potrzebne do wiejskiej sielanki. Kiedy jako dziecko bardzo małe przebywałam w tej zagrodzie szczęścia obserwowałam każdy jej szczegół, ze zwierzątkami włącznie. Całkiem dobrze zapamiętałam pięć rudowłosych kur chodzących tu i tam.  Muszę przyznać , że były całkiem wyluzowane . Pewnie dlatego , że ich główne zajęcia nie były obciążające i polegały na siedzeniu na grzędzie tudzież płocie,  przechadzaniu wolnym i swobodnym , połykaniu z ziemi rzeczy potrzebnych lub mniej potrzebnych dla ich żołądków. Słowem- sielanka, chillout, stan nirwany, rzekłabym.

I teraz rodzi się we mnie pytanie a w sumie seria pytań. Muszę przyznać – dużo ich jak pocisków w karabinie maszynowym albo barwnych plam w malarstwie fowistów. No ale do sedna.  Jak to się stało, że kobieta zajmująca się ogniskiem domowym takim przydomkiem obdarowana została?  Czy generalnym i fundamentalnym zadaniem pań, kobiet, dziewcząt maści wszelakiej dbających o dom jest nicnierobienie?  Czy od rana opływają w błogie lenistwo, a wszystkie kwestie dziejące się  w domu niezbędne do jego funkcjonowania na przyzwoitym i właściwym poziomie- wydarzają się same z siebie, bez  udziału owych pań domowych, bez  wkładu ich pracy , troski, starań i innych pokrewnych zachowań ? Czy tylko pan domu zarabiający pieniądze godny jest czci i chwały, przy czym wysiłki tej, która nie pracuje zawodowo to ledwie mało zauważalny ruch na szachownicy? Mickiewiczowski puch marny ?

Myśląc o kurach, jakie miałam okazję poznać i obserwować na podwórku mojej prababci i przy okazji innych wiejskich, miastowych i egzystencjalnych przygód muszę stwierdzić, że nijak mają one się do kobiet pracujących 24h/24h, 7 dni w tygodniu w domu, nad domem, przy domu.  Jednak odnoszę wrażenie z obserwacji, doświadczeń, rozmów wielu  i własnych rozlicznych refleksji , że kobieta trzymająca w garści cztery ściany traci znaczenie i to zarówno w odbiorze społecznym , jak i – co gorsze-  w odbiorze swojego męskiego towarzysza ( zakładając oczywiście , że mamy do czynienia z parami hetero ).  Staje się jakby obiektem, jakiemu odbiera się użyteczność, bo przecież nie zarabia pieniędzy. Strona zarabiająca ma prawa o wiele większe . We wszystkim – może być zmęczona, zestresowana, zła, może się skarżyć i żalić , narzekać i żądać wynoszenia na piedestał . Bo zarabia, bo zajmuje się rzeczami o wiele bardziej wzniosłymi niż jakieś mało ambitne i zbędne akcje sprzątania , prania, gotowania, składania, wykładania, wkładania, przekładania, układania, prasowania , odkurzania, mycia, ścierania itd, itd.  W częstych przypadkach dochodzi jeszcze trud opieki nad dzieckiem spadający wyłącznie na „tą, która nie pracuje „ –  jednak to już głębszy, odrębny temat. Tak więc strona zajmująca się domem do zachowań wymienionych parę linijek wyżej formalnie prawo ma, ale realnie to przecież „ nie ma na co narzekać, gdyż siedzi w domu i nic nie robi”.

O tym, jak trudne i wymagające jest zajmowanie się domem pisać nie będę. Truizmów popełniać nie chcę.  Dlaczego więc – w mojej subiektywnej ocenie- tego rodzaju pracy się nie docenia lub docenia w oszczędnym stopniu ? Dlaczego panuje wszechobecna opinia , że strona zostająca na domowym polu bitwy prowadzi działania jakby mniej wartościowe, nieistotne, a strona czynna zawodowo zasługuje na atencję, szacunek i pozytywny odbiór ? Tak na mój prosty rozum to obie strony powinny wspierać się wzajemnie, doceniać własne wysiłki, jakie w końcowym efekcie mają się przysłużyć ich wspólnemu  celowi i fajnemu życiu.  Jeżeli przyznawany jest medal za zasługi – niech będzie przyznany podwójnie. To chyba dobra opcja.

 

housewife

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s